Nepal

19 Nov

O Nepalu mogłabym opowiadać godzinami.  Myślę, że urzekło mnie w nim wszystko, od ciekawych ludzi, zawsze z nieukrywana radością pozujących do zdjęć, po przez niesamowite Katmandu, aż po niekończące sie widoki Himalajów.

Otrzymanie wizy nepalskiej nie stanowi żadnego problemu, kupuje się ją przed przekroczeniem granicy, na 30 dni kosztuje  40 dolarów.

W Katmandu najważniejszy punkt to Dhurbal Square z Kumari Temple, gdzie  przy odrobinie szczęścia można zobaczyć żywą boginię, czyli około 3 letnia mała dziewczynkę, która na kilka minut pojawia sie w złotym okienku. Warto też zwiedzić część miasta zwaną Patan.  Niesamowite miejsce, piękna stara zabudowa z licznymi ornamentami i zdobieniami. Jeśli ktoś lubi sie targować koniecznie trzeba wybrać się  na targ. Można sie tam zaopatrzyć w różne cuda i cudeńka,  za bardzo mała cenę.

Gorąco polecam zwiedzić Bhaktapur. Jest to zabytkowe miasteczko, zdobione licznymi ornamentami w kształcie pawia. Pełno wąskich, uroczych uliczek, niewielkie budynki z małymi okienkami. Bardzo ciekawe i sympatyczne miejsce, z pewnością warto się tam wybrać. Za wstęp się płaci  750 rupii lub 10 $.

Warto sie też wybrać Pashupati Temple zobaczyć odbywające się tam obrzędy. Za wstęp płaci się 250 rupii. Jest to ogromny kompleks świątyń. I jest to najważniejsze miejsce spalania ciał.

Wybierając się na trekking zawsze należy wykupić pozwolenie. Wiekszość osób przyłacza sie do grup lub  podróżuje z przewodnikiem. Ja uczestniczyłam w dwóch wyprawach w Himalaje. Nie było z nami przewodnika, radziliśmy sobie sami i żyjemy, więc chyba nie jest on tak bardzo konieczny, szczególnie, że napotykani po drodze ludzie są bardzo mili i w razie potrzeby zawsze slużą pomocą.  Na wejście do Parku Narodowego Langtang wraz z biletem autobusowym w dwie strony do Shyaphrubesi i z Dhunche zapłaciłam 2830 rupii. Annapurna trekking kosztował  2865 rupii/35$. Trekking trwa kilka dni, Langtang zajał nam 6 dni i zaowocował zdobyciem szczytu TSERGO RI  o wysokości 4985 m n.p.m. , trekking Annapurna trwał 4 dni. Po drodze można przenocować w tzw. lodge, w którym za nocleg zwykle sie nie płaci, w zamian należy zawsze zamówić tam jakiś posiłek, który po całodziennej wspinaczce wart jest każdej ceny.

potrawy godnego polecenia z mojego punktu widzenia:

YAK CHEESE I BREAD, VEG FRIED RICE, POKHRA, SAMOSA

miejscowe trunki:

CHANG – miejscowy alkohol oraz bardzo silny bimber – ROXI.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: