Kuchnia Austriacka – Klub Polka na Obczyźnie

11 Jan

KUCHNIA AUSTRIACKA

1

Typowe potrawy z Austrii to głównie mięso oraz ziemniaki w różnej postaci, do tego kluski oraz knedle, a więc wszystko niestety raczej ciężko strawne. Na kuchnię austriacką miały duży wpływ Węgry, Niemcy, Czechy oraz Włochy, co przejawia się w występowaniu wspólnych potraw jak np. gulasz, pochodzacy z Węgier.

W Austrii po raz pierwszy miałam okazję spróbować oliwy z dynii (KURBISKERNOL). Jest ona bardzo dobra, zdrowa oraz lekko strawna. Często wykorzystujemy ją w naszej kuchni. Doskonale nadaje się do sosów i sałatek.
Ponadto Austria produkuje całkiem dobre białe wina oraz lokalne piwa np. Stiegl oraz pszeniczne takie jak Paracelsus Zwickl.
Słynne są w Austrii także desery. Apfelstrudel oraz Sachertorte to dwa ciasta, które każdy turysta odwiedzając Wiedeń, musi koniecznie spróbować.

desserts

W ciągu dnia w przerwie na lunch, praktycznie każdy udaje się do restauracji lub je słynny wurst, czyli różnego rodzaju kiełbasy podawane w kajzerce z dodatkeim musztarny, ketchupu oraz majonezu. Podawane są one z małych kiosków, ustawionych na niemal każdym rogu ulicy. Je się je na stojąco przy drewnianych stołach lub bezpośrednio przy kiosku.
Często wieczorem tuż po pracy ludzie spotykają się na lampce wina oraz jedzą razem w knajpkach.
Generanie ludzie często jadają poza domami.

lunch

MOJE SUBIEKTYWNE AUSTRIACKIE MENU

ŚNIADANIE zestaw około 7 euro

-chleb, dżem, masło, szynka, jajka,
-kawa, herbata

PRZYSTAWKA od 2 do 5 euro

-zupy: ziemniaczana, czoskowa, wieprzowa z knedlami
-sałaty: ziemniaczana, ogórkowa, mix
-frytki, pieczone ziemniaki
-chleb czosnkowy

LUNCH od 3 do 6 euro

-najsłynniejsze kiełbaski tzw: wurst w różnych odmianach

OBIAD/KOLACJA od 8 do 15 euro – duże porcje
około 6 euro – porcje dziecięce

-Wiener Schnitzel ( ja osobiście lubię, bardzo podobny do naszego polskiego kotleta)
-gulasz wieprzowy z knedlami ( ok)
-golonko ( nie przepadam, ale w Austrii, podawane z gruba solą na wierzchu, smakuje wyjątkowo)
-żeberka ( mówią, że dobre )
-knedle
-ciasto zapiekane ze szpiankiem

DESER około 5,5 euro

-Apfelstrudel z bitą śmietana, najlepszy podawany na ciepło
-Sachertorte
-Topfelstrudel

NAPOJE/ALKOHOLE około 3,5 euro

-lokalne piwo (niemal każdy browar ma swoje piwa)
-lokalne wino

beer

Mój partner oraz ja fanami austriackiego jedzenia nie jesteśmy, w domu więc gotujemy zupełnie innego gatunku potrawy. Dominuje u nas kuchnia grecka ( mój partner jest Grekiem) oraz włoska. Czyli oliwa, oliwki, sałata, ryże, makarony itp.
Dlatego też, kiedy mamy gości lub sami mamy ochotę na austriackie jedzienie, wybieramy sie do jednego z lokalnych browarów.
Jest ich mnóstwo na każdym kroku. My naszych gości zabieramy do naszej ulubionej: 7 Stern Brau, znajdującej się na ul. Siebensterngasse 19.
Poza typowym austriackim jedzeniem ( uwaga, zawsze są to ogromne porcje) serwują tam również znakomite piwa własnej produkcji. Ja bardzo polecam Marzen oraz ciemne prager Dunkled.
Przy okazji można zobaczyć ogromne błyszczące metalowe kadzie do produkcji piwa, które zwykle ulokowane są w cntralnej części browaru.

www.7stern.at

Aby zaś skosztować innych kuchni, bardzo polecam targ Naschmarkt. Jest to wspaniałe miejsce, gdzie w ciągu dnia możecie kupić znakomitości z całego świata. Znajdziecie tam całe bogactwo przypraw, różnego rodzaju smakołyki, oliwki, sery itd. Nocą natomiast, kiedy stragany sa już zamknięte można poimprezować oraz skosztować różnorakiej kuchni w miłej i niezwykłej atmosferze.

Mój chłopak gotuje, ja natomiast piekę, zatem mam dla Was :

Przepis na Sachertorte:

Składniki:

150 g masła
150 g cukru
150 g czekolady
8 jaj (białka oddzielone od żółtek)
120 g mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
masło
dżem morelowy

Polewa czekoladowa:

150 g czekolady
1 łyżka oleju
200 g cukru
½ szklanki wody

Przygotowanie:

Ubić masło z połową przygotowanego cukru oraz z roztopioną czekoladą, dodając żółtka po jednym, aż do uzyskania gęstej masy. Dodać mąkę. Ubić białka i pozostały cukier na sztywną pianę, a następnie dodać ją do wcześniej przygotowanej masy. Wymieszać. Wlać ciasto do posmarowanej masłem i posypanej mąką formy. Piec około godziny w temperaturze 180°C.
Aby schłodzić ciasto, obrócić je do góry nogami przykładając talerz. Po wystygnięciu ciasto przekroić na pól, tak aby powstały dwa krążki. Jeden spód posmarować połową dżemu i przykryć kolejnym, a następnie posmarować resztą dżemu. Zalać całość polewą czekoladową. Włożyć do lodówki na całą noc. Tort można również podawać z bitą śmietaną.

Polewa czekoladowa:

Roztopić czekoladę w kąpieli wodnej i wymieszać z olejem. W garnku wymieszać wodę z cukrem i doprowadzić do wrzenia. Ochłodzony roztwór z cukru dodać do roztopionej czekolady, mieszać aż do uzyskania gładkiej mieszanki.

Gotowe
Smacznego !!

21 Responses to “Kuchnia Austriacka – Klub Polka na Obczyźnie”

  1. anielka January 23, 2013 at 1:26 pm #

    noooo… smacznie. Ale brakuje mi tu wzmianki o Liptauerze🙂 Uwielbiam go.chociaz u mnie w Szwecji nie do dostania wiec robie sama. Aha, no i wafelki Manner! to mi sie kojarzy z Austria🙂
    Pozdrawiam

    • kiosc January 23, 2013 at 4:19 pm #

      No tak liptauer, dopiero teraz sprawdziłam co to jest. Faktycznie w restauracjach podają często jako przystawkę, razem z kilkoma kromkami chleba oraz smalcem.

      Pozdrawiam🙂

  2. Ola January 21, 2013 at 6:03 pm #

    no to teraz musisz napisać o greckiej kuchni, zaciekawiłaś mnie🙂

    jak czytałam Twój wpis przypomniało mi się to, co napisałam (w drafcie) o szwedzkiej kuchni – że niezdrowa i monotonna, też pełna ziemniaków… ale widać, że im dalej na południe tym fantazja kulinarna się rozwija…

    desery ausrtyjackie ponoć pyszne (strudel uwielbiam), czy spotkałaś się z “austryjackim linzerem”? kiedyś na moim blogu o nim pisałam, zachwycił mnie… rzeczywiście to jakieś znane ciasto w Austrii?
    http://polskapakistansverige.blogspot.se/2010/07/tort-lincki.html

    dawaj tę grecką!😀

    • kiosc January 21, 2013 at 9:33 pm #

      hehe, może i grecka pojawi się wkrótce. Ale do tego będę potrzebowała pomocy specjalisty, czyli mojego greckiego chłopaka🙂 Póki co na zachętę mogę napisać, że jest wyśmienita🙂

      • Ola January 25, 2013 at 8:18 am #

        no ja pamietam grecka restauracje we Wroclawiu… jagniecina w sosie cytrynowym to byla poezja…

  3. Ela January 15, 2013 at 9:24 am #

    Kasiu! Piękny Twój post – mniam, mniam! W rejonie, w którym ja mieszkam jeszcze ważne jest to, że serwują sałatki z octem jabłkowym (! super pyszny!) do każdego drugiego dania, a nawet przed. Może wpływy włoskie. Uwielbiam Germknoedel z makiem i sosie waniliowym lub Kaiserschmarren – duuużo rodzynek poproszę i duuużo kompotu śliwkowego (najlepiej w schronisku, w zimie). W lecie most – takie winko (?) z jabłek lub holunderblutensaft…

    • kiosc January 15, 2013 at 11:03 am #

      Wow, czyli ty też w Austrii mieszkasz, a widzisz ja nie spotkałam się jeszcze Germknoedel czy sosem jabłkowym. Most owszem, z resztą bardzo lubię🙂 Jak widać co rejon to inne kulinarne zwyczaje.

      Pozdrawiam cieplutko i może do zobaczenia🙂

  4. Kasia January 14, 2013 at 11:39 pm #

    O tak, jedzenie w browarze to doskonaly pomysl! Pyszne, domowe jedzenie i swieze piwo. Mniam!

    • kiosc January 15, 2013 at 11:05 am #

      Doskonały pomysł, ale uprzedzam lepiej być bardzo głodnym, bo porcje są ogromne, a piwo bardzo pyszne🙂

  5. żaneta January 12, 2013 at 10:43 pm #

    Kasia ale mi smaka narobiłaś =) Wurst – mniam, mniam! Zawsze w drodze do Polski, zatrzymuję się w Germani na kiełbachę z musztardą! Niebo w gębie =)
    A te ceny!!! Toż to rozkosz dla oczu i portfela, nie to co w Danii ;(
    Bardzo fajny post, fajnie się czyta😉 I jeszcze naszła mnie ochotę na to ciemne piwko – czy to coś w rodzaju Guinnessa?? Bo ja Guinnessa kocham!
    Pozdrawiam cieplutko =)
    Żanet

    • kiosc January 12, 2013 at 11:30 pm #

      To ciemne piwo niestety nie ma nic wspólnego z Guinessem😦
      Ale też jest pyszne🙂
      Austria faktycznie nie jest droga, co mnie bardzo cieszy.

      Pozdrawiam i ja🙂

  6. kasiu January 12, 2013 at 7:52 pm #

    och i zrobiłam się głodna!
    królestwo za czekoladowy wiedeński tort

    • kiosc January 12, 2013 at 8:22 pm #

      zapraszam zatem do Wiednia na sachertorta🙂

  7. Cleo January 11, 2013 at 6:46 pm #

    Zainteresowała mnie bardzo oliwa z dynii. Ciekawa jestem czy i u siebie bede mogła ją dostać.
    A te wursty, to chyba napływ z Niemiec, tak sadzę🙂

    • kiosc January 11, 2013 at 6:53 pm #

      Poszukaj, bo warto jej spróbować, fajnie smakuje, a przy tym jest bardzo zdrowa.

    • Ela January 15, 2013 at 9:01 am #

      Austriacy niekiedy polewają oliwą z dyni…lody.. pycha….Dobrej jakości ma piękny zielony kolor i najlepiej kupić u rolnika, Więc na wycieczkę do Austrii w lecie…

  8. Magda Fou January 11, 2013 at 5:40 pm #

    Kasiu, superpost:) a ten Sachertorte to musi być pychota….. i znów zgłodniałam:) pozdrowienia!

    • kiosc January 11, 2013 at 6:49 pm #

      dobre, bo czekoladowe🙂
      pozdrawiam i miłego weekendu życzę🙂

  9. Duni January 11, 2013 at 11:01 am #

    The Sachertorte is delicious!
    have a nice weekend, my dear
    best wishes,
    Duni xo

    • kiosc January 11, 2013 at 11:42 am #

      🙂 oh yes, it’s very delicious.
      Have a nice weekend too

Trackbacks/Pingbacks

  1. Styczniowa podróż kulinarna | Klub Polki na Obczyźnie - March 27, 2015

    […] 11.01.2013 – Kasia – Austria – KUCHNIA AUSTRIACKA […]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: